fftr + tran dla w-n





418.Desire.

sobota, 12 maja,2012. 17:43
O 6 rano budzi nas śpiew ptaków i huk samochodów po drugiej stronie jezdni.  Po południu chmury odsłaniają błękitne niebo, wiatr wdziera się między liście, a pozostałe krople wysychają w cieniu.
Wszyscy jesteśmy przedmiotami obelg złych humorów, zbyt małej ilości snu,chłodu i gorąca. Nikomu nie dogodzisz.
Rozmawiamy we wczesnych porach, później spacerując w ciasnych uliczkach. Z przyjemnym szumem w głowie zadzieramy nosy do góry, rozprawiając o własnych mieszkaniach,wakacjach, planach.  Jestem oparciem bardziej nienawidząc siebie.

Chcąc poprawić wewnętrzną aurę skracam włosy powyżej linii brody. W efekcje wciąż próbuję złapać niewidoczne kosmyki w całość.  
Większość dnia pochłaniam 3 tomy książki zapominając o zbliżających się obowiązkach. Zmieniam kolor paznokci z granatu na beż i odwrotnie. Oglądam po kilka razy te same seriale chcąc być jedną z bohaterek. Na zewnątrz jestem młodsza, w środku mogłabym nie żyć.
Ciało przypłaca katorżnicze wymysły migreną, bolącym żołądkiem i wątrobą. Wpadając ze skrajności w skrajność uczę się od nowa patrzeć. Nie mogę powiedzieć że jestem bliżej bo wtedy wszystko przepadnie.
Wieczorami chcę złapać chłodne powietrze na zapas, wpatrując w gwiazdy wciąż tak samo.  Udaję że pod oknem nikogo nie ma i śnię budząc się kilkanaście razy co noc. O przyjacielskich kłótniach, zazdrościach, potrzebie kochania i ucieczkach.
W stronę ruszających pociągów.

[I wanna go to the sun
Hold my life like I've never done
But it's just the devil in me
The devil that's calling as I come undone ]





archiwum
2010
luty (6)
marzec (14)
kwiecień (10)
maj (4)
czerwiec (15)
lipiec (9)
sierpien (10)
wrzesień (7)
październik (6)
listopad (7)
grudzień (8)

2011
styczeń (14)
luty (16)
marzec (12)
kwiecień (8)
maj (10)
czerwiec (13)
lipiec (13)
sierpien (11)
wrzesień (5)
październik (9)
listopad (11)
grudzień (5)

2012
styczeń (6)
luty (4)
marzec (6)
kwiecień (2)
maj (1)